Pixie Cosmetics podkład mineralny i pędzle
Przygodę z podkładami mineralnymi zaczęłam już kilka lat temu. Moje pierwsze podejście było nieudane. Sięgnęłam po Annabelle Minerals i nie potrafiłam ich nałożyć bez efektu maski. Nie wiem czy była to kwestia samego podkładu, braku pędzla kabuki czy tego, że moja cera była tłusta. Było minęło.
Po długiej przerwie sięgnęłam po minerały od Lily Lolo i byłam zadowolona. Nie było efektu maski, było ujednolicenie cery, ale wymagał dość mocnego przypudrowania na całej twarzy. W tamtym okresie miałam problem z przetłuszczającym się czołem, w tej chwili moja cera jest normalna.
