WSPÓŁPRACA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bodetko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bodetko. Pokaż wszystkie posty

Kuracja odżywką Bodetko - efekty po 3 miesiącach, czyli uwielbiam swoje rzęsy

Kuracja odżywką Bodetko - efekty po 3 miesiącach, czyli uwielbiam swoje rzęsy
Kurację odżywką Bodetko rozpoczęłam w listopadzie  Jakie są efekty po 3 miesiącach stosowania?


Super! Moje rzęsy są jeszcze dłuższe, jest ich więcej i są minimalnie grubsze. 

Odżywkę stosowałam codziennie wieczorem – aplikacja produktu jest dziecinnie prosta. Wystarczy za pomocą pędzelka nałożyć go na linię rzęs. Mnie nic nie szczypało, nie podrażniało. Pierwsze efekty zobaczyłam po ok. 2-3 tygodniach – rzęsy stały się dłuższe i miałam problem z ich pomalowaniem;) były taaakie długaśne. 

PRZED:




PO:


Tylko wiecie co - tak patrzę i zdjęcia jakoś nie ukazują zmiany jaka zaszła w moich rzęsach. Ciężko mi samej zrobić zdjęcie, Najwspanialszy robi jak potrafi, ale to nie jest to. Musicie mi uwierzyć na słowo - moje rzęsy to teraz prawdziwe firany. Jak je jeszcze podkręce zalotką i mam piękny wachlarz rzęs. 

To na co jednak trzeba uważać, to bardzo dokładne nakładanie produktu na linię rzęs i nawet ciut poniżej, ponieważ kilka razy zdarzyło że wyrósł mi jakiś włosek nad linią rzęs. Ostatecznie wypadły, ale ja jestem teraz o wiele bardziej precyzyjna przy nakładaniu produktu.

W buteleczce mam jeszcze sporo płynu, myślę, że spokojnie mi wystarczy jeszcze na 3 miesiące kuracji. Cena bez żadnej promocji to 189 złotych i dla mnie absolutnie warto.

Preparat możecie kupić tutaj.


Uwielbiam swoje rzęsy.

ps. biorę się za sprawdzanie zgłoszeń w ostatnim rozdaniu. Dziś szczęśliwca otrzyma maila! 

Bodetko Lash – początek kuracji

Bodetko Lash – początek kuracji
Bardzo długo zastanawiałam się nad cudowną odżywką do rzęs, która spowoduje, że będę zakochana w swoich rzęsach. Rozważałam czy przede wszystkim nic mnie nie uczuli oraz jak będą wyglądały moje rzęsy, gdy przestanę stosować odżywkę. Ciekawość jednak zwyciężyła i tak w moje rączki wpadła odżywka z Bodetko.


Odżywka zawiera 3ml preparatu, cena bez żadnej promocji 189 złotych, możliwość zakupu jest przez stronę. Sama odżywka zapakowana się w matowy kartonik ze złotymi elemantami. Całość prezentuje się bardzo elegancko. 


Skład: Aqua, Bimatoprost, Euphrasia Officinailis Extract, Sodium Chloride, Alkohol Denat., Benzalkonium Chloride

Moje rzęsy prezentują się tak (stan rzęs na 2 listopada):



Są nie za krótkie, całkiem niezłe, ale chcę aby były jeszcze fajniejsze! Dam Wam znać za 3 miesiące jak się mają moje rzęsy!

Post z efektem po 3 miesiącach.

Nowości z października

Nowości z października
Co wpadło w moje łapki w tym miesiącu? Kilka rzeczy, których potrzebowałam, kilka kolorowych zachcianek i dwie rzeczy, z krórych niezmiernie się cieszę!



  • Rozcieńczacz, Poshe, 23.99/50ml – miałam rozcieńczacz z Inglota, ale mi się wylał. I chyba nie do końca dawał radę z utwardzaczami, a na tym działaniu mi najbardziej zależy.
  • Utwardzacz, Poshe, 13.99 – skończyła mi się miniaturka, nie ściągał mi lakieru, więc zamówiłam duże opakowanie. A że chciałam skorzystać z kuponu na Allegro, to wrzuciłam 2 sztuki, wyszło bardzo korzytsnie, bo za pozyższy zestaw wraz z przesyłką zapłaciłam 42 zł.




  • Lakier Bordeaux, Essie, 12.00 – zakupiłam na jednej z wyprzedaży blogowej. O dziwno dobrze się póki co trzymał, 5 dzień i tylko starte końcówki, minus - potrzebuje 3 warstw, ale na recenzję jeszcze przyjdzie czas.




  • Krem brzozowo-nagietkowy z betuiną, Sylveco, 34.99 – potrzebowałam czegoś mocno regenerującego i nawilżającego na noc. Bardzo przyjemny tłuścioszek z super składem.




  • Rouge Edition Velvet 01, Bourjois, 24.99 – kupiłam, bo pierwsze testy w drogeriach były bardzo obiecujące! Ogólnie nie potrzebowałam, ale bardzo, to bardzo chciałam
  • Super Liner, L'Oreal, 18.99 - mój ulubiony eyeliner. Stary powoli traci żywot, a że był w dobrej cenie, towrzuciłam.
  • Róż 74 Rose Ambre, 24.99 – zachcianka;) ale już od dawna chciałam spróbować tego kultowego różu! Jest dobrze na pigmentowany, przyjemnie pachnie, ciekawy kolor, ale niestety zauważyłam, że nie trzyma się cały dzień.

  • Woda toaletowa Power, Yodeyma – z tej strony można zamówić sobie próbkę. Zapach jest specyficzny, dość mocy i ciężki jak dla mnie, ale na szczęście nie boli mnie od niego głowa:D I chciałam sprawdzić jaki to odpowiednik i się okazało, iż to odpowiednik męskiego zapachu 1 million Paco Rabanne. Ja zawszę wolałam męskie zapachy! I chyba będę po prostu takowe kupować. 
I teraz dwie rzeczy, z których bardzo, ale to bardzo się cieszę!




  • Kolagen NTC (NanoTropoCollagen), 195 zł/50ml - moja twarz powoli wychodzi na prostą po przygodzie z manuką, ale zostało mi trochę blizn i przebarwień. Mam nadzieję, ze sobie z nimi ładnie poradzi. Wszelkie informacje o tym pordukcie przestawię niedługo, a póki co odsyłam na stronę producenta. 



  • Odżywka do rzęs Bodetko Lash, 189 zł - bardzo długo zastanawiałam się nad jakąś odżywką na porost rzęst, rozważałam za i przeciw, ale ciekawość zwyciężyła. Na dniach pokażę Wam moje rzęsiory przed kuracją. Odżywkę możecie zakupić przez stronę. 
Niesamwicie się cieszę z dwóch ostatnich rzeczy!

Co Wam wpadło nowego w ubiegłym miesiącu?